Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Sie    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Transgresje Festiwal | Łona i Webber
19312
page-template,page-template-full_width,page-template-full_width-php,page,page-id-19312,page-child,parent-pageid-17620,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,qode-title-hidden,side_area_uncovered_from_content,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-9.4.1,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Łona i Webber

Już przy okazji pierwszego albumu, środowisko fanów i krytyków muzycznych zwróciło uwagę na niebanalny styl Łony, przepełniony inteligentnym humorem oraz na produkcje Webbera, ze smakiem nawiązujące do klasycznej nowojorskiej stylistyki mieszanej, nierzadko z analogową syntezą.

Łona i Webber to pochodzący ze Szczecina duet, w skład którego wchodzą raper Adam „Łona” Zieliński i producent Andrzej „Webber” Mikosz. W tym roku minęło czternaście lat od wydania płyty „Koniec żartów” – oficjalnego debiutu, który ukazał się nakładem cenionej wytwórni Asfalt Records, znanej z wydawania ambitnego hiphopu.

 

Łona od początku przyzwyczajał do nietypowego charakteru swoich utworów. Poczynając od rozmowy telefonicznej z Bogiem (interpretacja tego utworu była jednym z tematów na maturze z języka polskiego), poprzez rozmowę z cut’ami (skrecze z cytatami z przeróżnych utworów innych artystów), rzecz o zacinającym się bumboksie, który zamiast czytać płyty, życzył sobie czytać wysmakowaną literaturę, kończąc choćby na utworze zarapowanym całkowicie bez polskich znaków (na pohybel internautom, stroniącym od polskich znaków diakrytycznych). To tylko przykład utworów z twórczości tej dwójki.

 

Niewątpliwie największym jak dotąd sukcesem szczecinian jest płyta „Cztery i pół”, wydana przez nich w 2011 r., we własnej wytwórni Dobrzewiesz. Zawarte na tej płycie nagrania dobitnie pokazują, że od debiutu zdążyła już minąć dekada: Łona, komentując kąśliwie, acz subtelnie rzeczywistość swojego pokolenia, prezentuje nową w polskim hiphopie jakość wykorzystywania języka polskiego; Webber, operując dźwiękiem w sposób przemyślany i oszczędny, tworzy unikalne kompozycje utrzymane w duchu hiphopowym, niepozbawione jednak elementów nowoczesnej elektroniki.

 


Teledysk do „To nic nie znaczy”, drugiego singla z najnowszej płyty, w ciągu zaledwie kilku tygodni osiągnął imponujący wynik ponad miliona odsłon na portalu youtube.com.

 

Kipiące sceniczną energią koncerty Łony i Webbera od wielu lat cieszą się niesłabnącym

powodzeniem. Poza ponad 300 koncertami w Polsce, duet odwiedził m.in. Wielką Brytanię, Czechy, Słowację, czy Niemcy, wszędzie spotykając się z entuzjastycznym przyjęciem. Warto zwrócić uwagę również na koncertowy projekt Łona, Webber & The Pimps, w ramach którego Łonie na scenie towarzyszą instrumentaliści wykonujący muzykę Webbera w całkowicie nowych aranżacjach. Brzmienie „żywych” instrumentów stanowi rzadko spotykane w polskim środowisku hiphopowym urozmaicenie. W skład grupy The Pimps wchodzą: Jose Manuel Alban Juarez (perkusja), Michał Kowalski (instrumenty klawiszowe), Daniel Popiałkiewicz (gitara), Maciej Kałka (bas).

 

Twórczość Łony i Webbera została doceniona poprzez liczne nominacje i nagrody. Wysokie miejsca w rankingach najlepszych wydawnictw 2011r. W Polityce, Przekroju i Gazecie Wyborczej, oraz tytuł Artystów Roku wg dziennikarzy portalu Popkiller i magazynu Aktivist. Artyści wzięli również udział w przygotowaniu „Balu manekinów” Brunona Jasieńskiego, w reżyserii Adama Opatowicza, w szczecińskim Teatrze Polskim – Łona napisał teksty piosenek a Webber zajął się oprawą muzyczną tego spektaklu. „Poprawna polszczyzna idzie u niego w parze z poczuciem humoru, piekąca drwina z głębszą myślą, zdolność dostrzeżenia rzeczy najmniejszych, codziennych ze złapaniem wyraźniej, ostrej perspektywy całości obrazu. Tak jak Markowi Raczkowskiemu wystarcza kilka kresek by stworzyć małe arcydzieło, tak jemu potrzeba tylko kilka słów by zbudować opowieść gorzką, prześmieszną, wbijająca w zadumę. To Łona, raper nieprzeciętny. A „Cztery i pół” to jego najnowszy album, od razu klasyczny, natychmiast jeden z najlepszych w polskiej historii hip hopu.” (Łukasz Kamiński – Gazeta Wyborcza).

 

Łona snobuje się przede wszystkim tym, co dobre: myśleniem, wrażliwością, szerszym spojrzeniem na świat. Co lepsze – motywuje słuchaczy do tego samego. I jest teraz w życiowej formie, poczynając sobie mistrzowsko w kwestii treści, jak też warsztatu. Posłuchajcie choćby „Nie ma nas” (z genialnie skompilowanym z obcojęzycznych próbek refrenem) – tam artysta ma takie flow, że przyjęliby go z otwartymi ramionami nawet między Atlantą a Houston. (Dominika Węcławek – Interia.pl)

 

 

http://www.dobrzewiesz.net